Barcelona!!!!
dzien zaczyna sie pieknie, sloneczko, cieplutko, a za oknem odglosy przesladujacej mnie budowy:) zwariowac mozna! jednak dzisiaj nic nie popsuje mi humoru bo za kilka godzin startuje do barcelony - na mam nadzieje cudowny weekend.!!!!!!
po raz pierwszy bede w hiszpani i po raz pierwszy poczuje ten niesamowity klimacik....lilililililiil, nie moge sie juz doczekac!!!!
przede mna ta mniej mila czesc dnia: czyli pranie i prasowanie, nie mowiac juz o pakowaniu, czego osobiscie juz nienawidze!!!kiedys policze ile razy sie pakowalam od czasu mojego pierwszgo wyjazdu do francji.....hmmm
jednak nic nie popsuje mi humoru, bo opuszcze chociaz na kilka dni ten piekielny manchester!!!
jutro rano mam zamiar zobaczyc jak wschodzi slonce nad morzem srodziemnym, poczuc jak pachnie powietrze i swicie i poczuc piasek pod stopami. to nic, ze synoptycy zapowiadaja tylko 14 stopni, ja i tak bede sie czula jakby to byl srodek lata.
ladujemy o 23 i podobno nie mamy jeszcze noclegu:) ale luzik.....kto by sie przejmowal takimi drobnostkami.??:) bedzie dobrze.
zlozylam sobie postanowienie, ze nie bede sie denerwowac i krzywic na michala. po prostu totalnie wyluzuje. ma byc milo i ja (wredna malpa) tez bede mila! w koncu to michal wymyslil caly ten wyjazd:)
lililililililililililli BARCELONA!!!!!
przez 4 dni, probowalam nadrobic moje ignorowanie hiszpanskiego i przyswajalam slowka oraz odmiane.....mam nadzieje zablysnac jakas wiedza. Esto es el armario? Si, es esto el armario.
no to sloneczka....
do, po Barcelonie
:)

1 Comments:
Hihihi...tylko pozazdrościc...Ja tam zakochana do dziś jestem w Hiszpani:) ehh ten klimat, duzo bardziej goracy nawet zima:) Pozdrawiam i zycze udanego wypoczynku:)
Elvirka
Prześlij komentarz
<< Home