10/28/2004

Neruda

poniewaz malam dzisiaj czas na spacerek, poszlam do Instytutu Cervantesa na wystawe zdjec z Chille, ojczyzny Pablo Nerudy - obecnie mojego ulubionego pisarza, poety, tworcy:))

cudnie mi sie podobalo.....ten kraj jest otulony sloncem i cieplem, miloscia i tradycja, wartosciami rodzinnymi i kolorami.

wiersze Nerudy sa przesycone tym wszystkim, sa soczyste jak pomarancze, swietliste jak slonce, przesypuja sie pomiedzy palcami jak morski piasek i rozchylaja usta w zdziwieniu.
przenosza mnie w inne krainy, ale bardzo dobrze opisuja to co jest gleboko we mnie....milosc, niecierpliwosc, namietnosc oczekiwania, usmiech i niebieskie lzy. wyzwalaja moje marzenia....pozwalaja snic, patrzec w niebo i szybowac z chmurami. przywracaja takze swoja madroscia, do rzeczywistosci-okreslaja co jest w zyciu najwazniejsze: madrosc, dojrzalosc, milosc, uczucia.
polecam.

:)



1 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

:) Pieknie:)...zwiedzaj zwiedzaj i pochłaniaj uroki jak najgłebij mozesz aby potem ich wspomnienia były jak rzeczywiste:)...

Cmok Elvirka:)

10/30/2004  

Prześlij komentarz

<< Home