12/01/2004

Persona

(...)najważniejsza jest zawsze osoba ludzka - "persona". pojęcie to, znaczyło w dawnej Grecji człowieka o tyle, o ile może on brać udział w dramacie. a dramat to było coś takiego, co działo się między ludzmi. tam pojawił się wielki problem: jaka jest relacja człowieka do człowieka. czy człowiek jest winien nieszczęścia, które spotyka innego człowieka. na ile człowiek może uratować człowieka, na ile człowiek może zgubić człowieka? czy może być ratunkiem, czy zgubą, czy jednym i drugim. a może tylko zgubą? a może ani jednym ani drugim?

:::::::::fragment z ksiażki S. Chwina "Złoty pelikan":::::::::::::::

nie bardzo lubię książki Chwina, przeczytałam trzy, więc mogę coś osądzic. sądzę, że ten fragmant to wypowiedz księdza Tischnera. Chwin zresztą sam się przyznaje do cytowania...
ale zawsze coś w nich mnie porusza....
kim dla drugiego człowieka jest człowiek? jakie są te relacje? na pewno ne można tak jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania...spotykamy się zarówno z empatią jak i z znieczulicą. jedno i drugie może drażnić....w skrajnych formach. w każdym razie jesteśmy najdziwniejszym gatunkiem. jedynym w którym relacje są tak niezdefiniowalne....kto panem, kto wrogiem, kto przyjacielem. gdzie zaczyna się miłość z kończy nienawiść. kto poda rękę, a kto będzie patrzył na upadek....

hmmmmm....


::::wszystkie ludzkie nieszczęścia biorą się stąd, że człowiek nie potrafi usiedzieć cicho sam w pokoju:::::


2 Comments:

Blogger Dominique said...

co więcej dla jednej osoby to samo zachowanie może być ratunkiem, a dla drugiej zguba....
nieporozumienia.
z tego rodza się największe nieszczęscia.

12/01/2004  
Anonymous Anonimowy said...

Dokladnie Agus jest tyle wyjsc ile jest ludzi, tylko nie kazdemu chce sie czasem szukac wyjscia...a moglo by ono odmienic losy innej osoby!!! ... coz...nigdy nie zna sie odpowiedzi czy bedzie to dla kogos ratunek czy upadek...mozna tylko ryzykowac i walczyc o dobry rezultat!!!

Buziaki
Daga

12/12/2004  

Prześlij komentarz

<< Home